   |  |  |  |  |  |  | Kelnereczka
 Marek Soból
 Znacie pewnie to uczucie, gdy w tramwaju zbliża się do was jakiś niepoczytalny osobnik. To dziwne skrępowanie, dyskomfort, coś w rodzaju wstydu. Nie czuliście się nigdy zawstydzeni, niejako w zastępstwie takiego wariata? To okropne uczucie. Czułem to za każdym razem, gdy ona zbliżała się do mnie uśmiechnięta, z jakimś koszmarnym zdrobnieniem na samym końcu języka. » |
|  |  |
 |  | Żaba
 Marek Soból
 Tak, czy inaczej, podobne historie zdarzają się niezwykle rzadko. Matematycznie rzecz ujmując, zdarzają się na tyle rzadko, że właściwie w ogóle się nie zdarzają.
Dlatego, nic nie podejrzewając, otworzyłem następną puszkę. (...) Nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Kiedy podniosłem wieczko, papieros wypadł mi z ust. » |
|  |  |
 |  | Pisarz
 Marek Soból
 Najdziwniejsze jednak było to, że co jakiś czas, przez krótką chwilę skrobał coś w swoim notesiku. Kiedy kończyło się piwo, kiedy dostawał nowe, kiedy ktoś przepychał się koło niego, kiedy rozlała na bar szklankę soku pomidorowego, kiedy wymieniała mu popielniczkę... Pochylał się na chwile, otwierał notesik i zapisywał coś, tak jakby po jednej linijce wpisywał do niego jakiś wiersz. » |
|  |  |
 |  |  |  | Wstyd
 zdjęcie: Ewelina Niemczura, tekst: Marek Soból
 Nawet kiedy spała, przykryta szczelnie pierzyną nieczucia i niemyślenia, nawet wtedy nie umiała się odkryć, nawet wtedy nie umiała rozchylić nóg, a rąk położyć to tu, to tam, na poduszce, i obok, tak, żebym mógł patrzyć na jej włosy pod pachami... » |
|  |  |
 |  |  |  | Wypadek
 zdjęcie: Ewelina Niemczura, tekst: Marek Soból
 Na rynku w moim mieście wydarzył się wypadek. Nie widziałem dokładnie, usłyszałem tylko cichy trzepot, jakby przelatującego ptaka i stukot czegoś ciężkiego upadającego na bruk. » |
|  |  |
 |  |  |  | Na granicy
 zdjęcie: Ewelina Niemczura, tekst: Marek Soból
 Czasem myślę, że z tego miejsca po prostu nie ma dla mnie ucieczki, z małego skrawka przestrzeni na granicy światłości i mroku. Odkąd pamiętam nie odszedłem nigdy więcej niż dwa kroki stąd, chociaż są ludzie, którzy dotarli znacznie dalej. Słyszę ich gdzieś stamtąd, z oddali, z głębi ciemności, albo z miejsca gdzie światło jest tak jasne, że nie da się już nic zobaczyć. » |
|  |  |
 |  |  |  | Businesswoman
 zdjęcie: Ewelina Niemczura, tekst: Marek Soból
 Każdego ranka wstaję punktualnie o 7:00. Ubieram szorty i idę pobiegać przez dwadzieścia pięć minut do pół godziny. Potem biorę prysznic, robię sobie makijaż oraz suszę i układam włosy. Zajmuje mi to wszystko godzinę. Następnie pije kawę i jem lekkie śniadanie. Do pracy jadę autostradą... » |
|  |  |
|  |  |
|  |
 |