 |
| Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym - koncerty, kino, teatr, galeria |
 |
  |  |  |  |  | To coś niesamowitego co ostatnio stało się z krakowskim Kazimierzem. Musiała zadziałać tu jakaś alchemia. Ale "Alchemia" jest jedna.
 Muzyka jest... No właśnie. Wszyscy przedstawiają jakby własne pierwiastki, atomy, z których składany jest utwór. Każdy gra jakby dla siebie, ale jednocześnie wszyscy razem.
Ze zdekonstruowanych fragmentów pojawia się powoli konstrukcja muzycznego utworu. Jest spokojnie, niemal lirycznie. Utwory przechodzą z jednego w drugi niemal niepostrzeżenie. W pewnej chwili... ogniste free.
Potem jeszcze długie, długie rozmowy. O muzyce, o jazzie, o "Birthday Party", o Johnnym Cashu, o Maleńczuku, Nicku Cave'ie... Alchemia? Tak. I alchemia i "Alchemia". W tym miejscu jest coś mistycznego. Rewelacyjna akustyka, która "jakoś tak sama wyszła", rewelacyjna publiczność (mimo jednego osobnika, który kurczowo nie mógł się rozstać ze swoją dzwoniącą co po chwilę komórką, pomimo zwrócenia mu nawet uwagi przez Ewelinę... tak, tak, chamie do Ciebie mówię), no i niemal za każdym razem rewelacyjna muzyka.
Paweł Baranowski, DIA PA ZON. |
|  |  |
|  |
 |
 |
 |
 |
Patronat medialny |  |  |  |  |  |  |  | |  | Stała współpraca |  |  |  |  |
|
 |
 |
 |
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c. Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione. |
 |