Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym  -  koncerty, kino, teatr, galeria
W serwisie
 English version      
 Strona główna 
 Koncerty, wydarzenia 
 Wiadomości 
 Archiwum 
 Galerie 
 Multimedia 
 Ludzie 
 Wywiady 
 Kontakt 
 Newsletter (nowe!!!) 
Zobacz też
Bitwa o handel
HYMN MŁODZIEŻY DEMOKRATYCZNEJ
„Sprzedana muzyka”
Judith Katzir Matisse ma słońce w brzuchu - fragment
KOGO NIE ZNAM
Alianci
Stalin, Roosevelt, Churchill. Tajne rozgrywki zwycięzców II wojny światowej.

       
       
       PUNKTY PROCENTOWE, Moskwa (9–18 października 1944 roku)
       fragment
       
       Stany Zjednoczone roszczą sobie zbyt wiele praw
       Stalin
       
       Przed powrotem na swoje miejsca premier i minister spraw zagranicznych udali się do toalety, gdzie Churchill zaczął ożywionym głosem rozprawiać o Polsce. Na zewnątrz rozległ się trzeci dzwonek ogłaszający rozpoczęcie drugiej połowy spektaklu. Gdy brytyjscy goście wciąż nie pojawiali się, Stalin wysłał po nich Bierieżkowa. Jak tłumaczył Eden, premier tak bardzo dał ponieść się emocjom, że niczego nie słyszał. Przedstawienie rozpoczęło się dopiero po ich powrocie.
       
       Stalin wyszedł równie dyskretnie, jak się pojawił. Późnym wieczorem na Kremlu odbyło się spotkanie z udziałem dowódców wojskowych, na którym przeanalizowano brytyjsko-amerykańskie plany działań na północy i zachodzie Europy, rozwój wydarzeń na Pacyfiku i sytuację na froncie wschodnim. Stalin zapowiedział szybki marsz Armii Czerwonej w głąb Niemiec, dodał też, że Moskwa przystąpi do wojny przeciwko Japonii „kilka miesięcy” po pokonaniu Hitlera.
       
       Następnego dnia Churchill miał biegunkę i ponad 38 stopni gorączki. Zamiast niego na Kreml udał się Eden, by przekazać polskie żądanie zachowania Lwowa. Stalin i Mołotow odparli, że miasto należy do Ukrainy, a ta teraz będzie „niepodległym państwem”, więc nic nie da się w tej sprawie zrobić. Eden wspominał rozmowy na temat Polski jako „najcięższe negocjacje, w jakich kiedykolwiek przyszło mu uczestniczyć”. Clark Kerr odnotował zaś w dzienniku: „Mik [Mikołajczyk], niech to kurwa szlag trafi”. Gdy Polacy poszli w swoim mniemaniu na ustępstwo, godząc się na podjęcie rozmów w sprawie linii Curzona, pod warunkiem że Polska dostanie Lwów oraz złoża ropy naftowej i soli potasowej, Stalin – jak można było się spodziewać – nie chciał o niczym takim słyszeć.
       
       Churchilla mimo to nie opuszczał optymizm. Rooseveltowi donosił, że polski premier zamierza opowiedzieć się za przyjęciem linii Curzona i rezygnacją z roszczeń do Lwowa. „Żywię nadzieję, iż ugody można oczekiwać nawet w ciągu najbliższych dwóch tygodni” – dodał. Prezydent poprosił, by skonsultowano się z nim w wypadku osiągnięcia porozumienia, chciał bowiem, by jego ogłoszenie nastąpiło dopiero po wyborach.
       
       Stalin oznajmił Mikołajczykowi przed jego wyjazdem z Moskwy, iż nie może zgodzić się na oddanie Lwowa, ale Polska i tak może mówić o szczęściu, że na tym kończą się jego żądania.
       
       Premier zapytał, czy zamierza uczynić Polskę komunistycznym krajem. „Absolutnie nie – odparł Stalin. – Komunizm nie pasuje do Polaków. Są nastawieni nadto indywidualistycznie, zbyt nacjonalistycznie [...]. Polska będzie krajem kapitalistycznym”.
       
       Widząc zdziwienie na twarzy gościa, dyktator kontynuował swój wywód: „Nie ma systemu pośredniego. Kapitalizm może przybierać różne formy i może być kontrolowany w rozmaity sposób. Ale co nie jest komunizmem, jest kapitalizmem”. Po wojnie Polska nie będzie „szarpana bratobójczymi walkami pomiędzy komunistami i niekomunistami. Jednak są pewni ludzie – zarówno na lewicy, jak i na prawicy – którym nie możemy pozwolić na branie udziału w życiu po-litycznym”.
       
       – Ależ panie marszałku – zaoponował Mikołajczyk – nie można dyktować, kto ma prawo uczestniczyć w polityce. Stalin spojrzał na niego jak na człowieka, który postradał zmysły.
       
       […]


« poprzedniastrona: 1  2  3 następna »

Jonathan Fenby, przełożyli: Bartłomiej Pietrzyk i Joanna Rumińska

Patronat
medialny
 Stała
współpraca
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c.
Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione.