Gazeta Wyborcza, 26 lutego 2004: "Przyszłość muzyki"
Jeśli kochasz Bacha, ale fascynuje cię także muzyka Coltrane'a, zachwycasz się folklorem, rockiem, awangardą... - musisz posłuchać Motion Trio. Posłuchać i pokochać. Blisko dwugodzinna opowieść trzech akordeonistów rozpoczęła się (jak zwykle) "Sercem" - najpierw smutnym i melancholijnym, potem pulsującym tętnem życia. Tętniąca życiem była również "Cisza". Budząca się powoli z nicości, urastała do dzikiego pędu, niemalże hałasu.
Niezwykła muzyka - w większości autorstwa lidera Motion Trio Janusza Wojtarowicza - to tylko jeden z wielu atutów zespołu. Zachwycające jest także ich doskonałe brzmienie, które zawdzięczają nie tylko nowym, bardzo wyszukanym instrumentom, lecz przede wszystkim własnym umiejętnościom, własnej pomysłowości.
Zagrać pociąg, odmalować barwy gwiazd, wywołać dreszcze obrazem wojny - żaden problem. Motion Trio potrafi zagrać wszystko (a może nawet wiele więcej) i to przy pomocy zaledwie trzech instrumentów - akordeonów.