 |
| Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym - koncerty, kino, teatr, galeria |
 |
  |  |  |  |  |  |  |  |  |  | "Gra w życie. Opowieść o Bohumilu Hrabalu" (fragment) |
|  |  |
 |  | Fragment książki Aleksandra Kaczorowskiego "Gra w Życie - Opowieść o Bohumilu Hrabalu".
 - To jak w końcu było z tym Hrabalem? Wypadł z okna czy wyskoczył?
Wielu ludzi zadawało mi to pytanie, po czym, widząc moją stropioną minę, sami, z dużą pewnością siebie, na nie sobie odpowiadali.
Też bym tak chciał, ale nie potrafię. Nie byłem przecież przy nim, gdy kilka minut po czternastej, 3 lutego 1997 roku, wychylił się z okna w swoim pokoju na piątym piętrze praskiego szpitala na Bulovce. Nie było przy nim nikogo spośród tych, których ostrzeżenia, by zanadto się nie wychylał (ewentualnie, by wybił sobie z głowy myśl o samobójstwie), mógłby usłuchać.
Już od ośmiu lat nie żył Karel Marysko, serdeczny druh i pierwszy czytelnik jego młodzieńczych wierszy, zapisywanych zielonym atramentem na arkuszach papieru firmowego w opustoszałej kancelarii nymburskiego browaru, którego administratorem był František Hrabal, ojciec przyszłego pisarza. Niedługo przed Maryską zmarła Eliška, żona Hrabala, jego ukochana Pipsi (to Marysko był owym mówcą, któremu łzy wzruszenia nie pozwoliły wygłosić ostatniego słowa nad jej trumną). Kilka miesięcy wcześniej zabrał się na tamten świat brat Hrabala, Břetislav (przez bliskich zwany Slávkiem). Także rodzice pisarza i ukochany stryj Pepin już od lat wiedli pośmiertną egzystencję na kartach jego książek, podobnie jak pakowacz makulatury Jindřich Peukert (pierwowzór Haňti, bohatera "Zbyt głośnej samotności") czy zmarły śmiercią samobójczą (choć znów - można się spierać, czy nie był to wypadek!) malarz i grafik Vladimír Boudník.
3 lutego 1997 roku nie było już na tym świecie nikogo, kto byłby dla Hrabala na tyle ważny, by ten chciał dla niego żyć. Może poza kotami. Ale co tam koty; przecież nigdy wcześniej nie było tak wielu ludzi, którym Hrabal wydawałby się nauczycielem życia! Czy ktoś taki mógłby się sam życia pozbawić?
Aleksander Kaczorowski |
|  |  |
|  |
  | |  |
 |
 |
 |
 |
Patronat medialny |  |  |  |  |  |  |  | |  | Stała współpraca |  |  |  |  |
|
 |
 |
 |
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c. Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione. |
 |