Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym  -  koncerty, kino, teatr, galeria
W serwisie
 English version      
 Strona główna 
 Koncerty, wydarzenia 
 Wiadomości 
 Archiwum 
 Galerie 
 Multimedia 
 Ludzie 
 Wywiady 
 Kontakt 
 Newsletter (nowe!!!) 
Zobacz też
Bitwa o handel
HYMN MŁODZIEŻY DEMOKRATYCZNEJ
Alianci
„Sprzedana muzyka”
Judith Katzir Matisse ma słońce w brzuchu - fragment
Mój Kaźmirz
Wycieczki po Kazimierzu Zbyluta Grzywacza. Artykuł napisany w 2002 roku.

       
       To było dawno, niemal pół wieku temu. Potem to, co uznano za zabytek, dostało się w ręce konserwatorów, reszta niszczała sobie spokojnie jako dobro niczyje. Tu i ówdzie na ruinach zbudowano byle jaką plombę, jedną z synagog oddano w ręce rzeźbiarzy. Z końcem epoki gomółkowskiej wyburzono kilka budynków, pozwalając innym pękać i rozsypywać się samodzielnie. Żydowska część Kazimierza butwiała jak zrzucone, złachmanione ubranie, reszta dzielnicy udawała, że jest Krakowem, żyła w cieniu swojego starszego o kilkadziesiąt lat, szykownego brata.
       Wstałem od stolika, zapłaciłem za piwo i poszedłem w stronę Krakowskiej. Na Józefa wstąpiłem do galerii Szalom; mój Olympus, fotografująca maszynka dla idiotów, domagał się kolejnego posiłku. Na podwórku okraszonym rzeźbami i barwnymi draperiami trzech facetów i jedna kobita: państwo Kuberscy, właściciele "Szalomu" w pogwarce z Janem Kantym Pawluśkiewiczem i Ryśkiem Bobkiem, prezesem krakowskich fotografików. Byłem już po alchemicznym, piwnym alembiku, więc tylko popstrykałem, obejrzałem wystawę lichych rysunków Sebastiana L. Kudasa ilustrujących w "Przekroju" równie liche listy śp. Jana Nowickiego do Piotra Skrzyneckiego i odwrotnie i poszedłem dalej unosząc w sobie obawę, że nam się tutaj gotowe zalęgnąć wyświechtane do imentu krakowskie życie artystyczno-środowiskowe - tym bardziej, że Galeria sąsiaduje z nowopowstałym Domem Aktora.
       Kazimierz to składanka ludzi nie stąd - ludzi stąd już tu prawie nie ma, dzielnica rodzi się na nowo, jest second hand, jak szmaciane sklepy, których tu pełno, szczególnie na Bożego Ciała. Ale jest też na Bożego Ciała sklep, jakiego nie uświadczysz w Krakowie, nazywa się "Czar starej płyty" i mało, że można kupić stare płyty, to jeszcze znajdziesz tu fotosy kinowe z lat 50/60, z filmów Rene Claire’a i Marcela Carne. A w ogóle to zaroiło się tutaj od sklepów ze starociami. Na samej Józefa są trzy; "Stary sklep" przeniesiony ze Starowiślnej, najbliższy Krakowskiej "Meander" i najmniejszy z nich, najstarszy i najładniejszy, nazywający się po prostu "Starocie".
       


« poprzedniastrona: 1  2  3  4  5  6  7  8 następna »

Zbylut Grzywacz

Powiązane tematycznie

Ludzie:
    Zbylut Grzywacz
Galerie:
    Fotografie Zbyluta Grzywacza

Patronat
medialny
 Stała
współpraca
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c.
Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione.